środa, 22 marca 2017

Marilyn Monroe pianistyki

Wczoraj były urodziny Bacha. To jest dzień, który szczególnie świętuję (chyba nawet bardziej niż własne urodziny, do których nie przyznaję się od jakiegoś czasu - dokładnie od kilku tygodni). 

Myślę, że dobrym sposobem na uczczenie tego jubileuszu jest afirmacja piękna. Muzyka Bacha jest przecież pięknem idealnym - niebanalnym, czasami ciężkim do uchwycenia i ukrytym gdzieś w gąszczu intelektu. Muszę powiedzieć, że jednym z aspektów, które szczególnie cenię w tej muzyce jest głęboko schowana wrażliwość, na której odnalezienie musimy poświęcić trochę czasu i energii. Mam wrażenie, że ten wysiłek wprowadza pewien aspekt intymności i dzięki temu dużo bardziej się ją docenia, niż np. muzykę romantyczną, która piękne frazy podaje wprost, „na talerzu” (choć muzykę epoki romantyzmu też kocham). 

Dzisiaj natomiast chciałam Wam przybliżyć piękno, które jest trochę bardziej dosłowne niż muzyka wielkiego niemieckiego kompozytora. Jakiś czas temu natrafiłam na świetną pianistkę, która dodatkowo bardzo dużą uwagę zwraca na stroje. Nie są to typowe stylizacje dla pianistek - sukienki podkreślające wydatne kształty i duże dekolty (bardzo często także na plecach). Khatia Buniatishvili trochę przypomina mi Marilyn Monroe - nawet fryzura jest podobna, choć kolor włosów diametralnie inny. 

Czasami dajemy jednej osobie prawo tylko do dysponowania jednym rodzajem piękna - albo wewnętrznym albo zewnętrznym. Sama nie wiem, z czego to wynika, ale chyba tak już jest. Khatia łączy w sobie oba te rodzaje, co można usłyszeć słuchając jej wykonań. Nigdy nie miałam okazji słuchać jej na żywo, ale zakładam, że wchodząc na scenę wzbudza najpierw zachwyt swoim wyglądem, a później siada do fortepianu, przymyka oczy i wzbudza zachwyt swoją grą. 






Na dzisiejszą okazję szczególnie polecam jej wykonanie fragmentu Kantaty urodzinowej (BWV 208). Bach z pewnością byłby zachwycony. 
Koncert, z którego pochodzi nagranie odbył się w lesie. Warto też zwrócić uwagę na dobór stroju - w szczególności obuwia (kozaki w lesie są niezbędne - wiadomo, kleszcze w trawie nie śpią i należy dbać o swoje bezpieczeństwo).